Forum
            RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

RejestracjaRejestracja
 ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
  Level [Rumunia] 
Autor Wiadomość
Gość
Wysłany: Pon 17 Lut, 2014   



Powiem więcej, raz kupiłem cda dla recki i stwierdziłem że przepisaliście info z strony produktu a nigdy go recenzent nie używał. I jak tu kupować takie coś za 15 zł. Tak też może myśleć ktokolwiek, po co wydać 2 zł jak w wiadomościach o 19 powiedzą. Tyle.

 
     
Smuggler
Wysłany: Wto 18 Lut, 2014   





Dołączył: 13 Maj 2004
Skąd: z CDA
Makaron napisał/a:
Powiem więcej, raz kupiłem cda dla recki i stwierdziłem że przepisaliście info z strony produktu a nigdy go recenzent nie używał. I jak tu kupować takie coś za 15 zł. Tak też może myśleć ktokolwiek, po co wydać 2 zł jak w wiadomościach o 19 powiedzą. Tyle.


Raz jadlem makaron. Nie smakowal mi. Makaron jest do... bani. Tyle.

[ Dodano: 18 Lut 2014 08:22 ]
[quote="kal3jdoskop"]
Smuggler napisał/a:
Generalizuje, owszem, ale powiedzcie, ze nie macie takich ludzi w swoim otoczeniu?

Cytat:

Nawet pewnej osobie z mojej rodziny (która generalnie stroniła od książek i nauki) nie przypisałbym nawet jednego zachowania z tego, co tu wymieniłeś (a nawet czegoś "zbliżonego"). Tym bardziej komukolwiek innemu z mojego otoczenia.


Nie mowie o rodzinie - ale rozejrzyj sie wokol...


Cytat:

powiedziałbym, że ostra groteska (z domieszką absurdu) Ci wyszła w tym powyższym opisie :)


Bardzo bym chcial, zebys mial racje. Sam sie nie uwazam za intelektualiste, wole obejrzec jakis sensowny sitcom niz Bergmanna itd. ale widzac ogolne zidiocenie i rownanie w dol, to naprawde rece opadaja. Posluchaj dialogow tramwaju chocby - ile k*** na minute w nich, a rozmawiaja np. studenci czy jakies dziewczyny? Najeb*** sie, zaje*** cos, miec wyjeb*** i chyba mu odjeb*** bo kupil sobie ksiazke, a przeciez jedna juz ma...



Smuggler napisał/a:
Polak_cebulak "ksiunzkow nie czyta" bo od tego "glowa boli" (i tak dalej i tak dalej...)

Cytat:

A ta moda na bicie się w cudze piersi (tak na modłę pana Andrzeja Grabowskiego chociażby, który to chętnie wspomina o jakichś wadach zbiorowych Polaków, które rzecz jasna jego w żadnym stopniu się nie imają)


Akurat jesli idzie o czytelnictwo to mysle, ze wyrabiam norme "1 ksiazke rocznie" za jakis 50 Polakow skromnie liczac.
Cytat:

właściwie każde to "polsko-cebulackie" zachowanie bez problemu możnaby przypisać również Bułgarom, Białorusinom, Rosjanom, Słowakom, ba, nawet tak hołubionym przez "coponiektórych" Niemcom.


Wiesz, nie twierdze ze Polacy to samo zuo, a inni sa OK. Ale jakos mniej mnie rusza, ze np. Bulgar sie nie myje i smierdzi w tramwaju w Sofii, gdy jade we Wrocku i czuje wyraznie, ze paer osob z otoczenia ma wyraznie alergie na mydlo. Ot, pierwszy przyklad z brzegu. Chetnie chodze w sluchawkach nie tylko dlatego, ze lubie sluchac muzyke - ale tez dlatego, ze nie musze sluchac wyzej wspomnianych dialogow. Niestety, chamiejemy na potege. "Za moich czasow" w liceum przeczytalem "Paragraf 22" Hellera tylko po to, zeby moc rozmawiac na przerwach - bo mowilo sie "paragrafem" - i rozumiec te wszystkie aluzje "nie badz taki Milo Minderbrinder" czy "zachowal sie jak dziwka Nataly'ego" itd. Byl zdrowy snobizm na czytanie, czlowiek uwazal, ze nie wypada mu bluzgac jak jakis 'dresiarz' bo jednak byl w szkole serdniej, do czegos aspirowal. Dzis kazdy moze byc studentem - ergo studia niczym sie tak naprawde nie roznia od podstawowki, tzn. potencjal intelektualny studiujacych jest... rozmaity. Bardzo. I potem rosna elity, ktore sa czasem "mgr. inz" ale w CV piszom o sobie, rze som fahowcami i chcom dla nas pracowac.

Sorry, po prostu dopadlo mnie teraz czarnowidztwo... ale to chyba nie idzie w dobrym kierunku, co sie dzieje. Bedziemy mieli technologicznych idiotow, potrafiacych bez problemu obsluzyc 1001 gadzetow, ale nie potrafiacych zrozumiec zdania zlozonego i nie rozumiejacych w ogole po co sie czytac cos wiecej niz newsy na Pudelku.

:???:

_________________
Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce...

Wszystko wydaje się bardzo proste - dopóki nie masz pojęcia o czym mówisz.


 
     
shakyor_lew
Wysłany: Wto 18 Lut, 2014   





Dołączył: 17 Wrz 2013
Mnie boli to, że takie syfy jak KŚGry dla dzieci czy KŚGry Extra Hiper Mega Ultra Super (S)hity nadal są u nas w kioskach zaś samo KŚGry, PLAY czy Click upadły chociaż były duzo lepsze od tych broszurek.
A żeby nie offtopować, upadek Levelu to smutna informacja, ale cóż... w dobie dzisiejszego internetu wszystkie tytuły prasowe, prędzej czy później, albo całkiem upadną, albo przerzuca na formę e-. Szkoda... i czym ja będę tłukł muchy albo co bede czytał w pociągu za te 10 lat? :cry:

_________________
PC-beton
Strona mojego kanału:
http://gryzczasopism.blogspot.com/
 
     
Gość
Wysłany: Wto 18 Lut, 2014   



Smuggler napisał/a:
Raz jadlem makaron. Nie smakowal mi. Makaron jest do... bani. Tyle.

I spoko, nikt w internecie nie powinien pisać że jesteś debilem tylko dla tego że nie kupujesz Makaronu - po prostu go nie chcesz. Tak samo ty nie pisz że ludzie nie kupują prasy dla tego że są debilami i nie lubią czytać.

 
     
Neptun
Wysłany: Wto 18 Lut, 2014   





Dołączył: 21 Sie 2004
Smuggler napisał/a:
Sorry, po prostu dopadlo mnie teraz czarnowidztwo... ale to chyba nie idzie w dobrym kierunku, co sie dzieje. Bedziemy mieli technologicznych idiotow, potrafiacych bez problemu obsluzyc 1001 gadzetow, ale nie potrafiacych zrozumiec zdania zlozonego i nie rozumiejacych w ogole po co sie czytac cos wiecej niz newsy na Pudelku.

I wtedy to studenci kierunków humanistycznych będą się śmiali z absolwentów kierunków technicznych? Czyli jednak jest jakaś szansa.
Spoiler:

Oczywiście wciąż zarabiając 10x mniej. :wink:



 
     
Smuggler
Wysłany: Wto 18 Lut, 2014   





Dołączył: 13 Maj 2004
Skąd: z CDA
Makaron napisał/a:
Smuggler napisał/a:
Raz jadlem makaron. Nie smakowal mi. Makaron jest do... bani. Tyle.

I spoko, nikt w internecie nie powinien pisać że jesteś debilem tylko dla tego że nie kupujesz Makaronu - po prostu go nie chcesz. Tak samo ty nie pisz że ludzie nie kupują prasy dla tego że są debilami i nie lubią czytać.


Ja mowie raczej, ze ludzie sa debilami i nie lubia czytac. :) A wiedniecie prasy to tylko jeden z objawow debilenia spoleczenstwa.

[ Dodano: 18 Lut 2014 10:53 ]
Neptun napisał/a:
Smuggler napisał/a:
Sorry, po prostu dopadlo mnie teraz czarnowidztwo... ale to chyba nie idzie w dobrym kierunku, co sie dzieje. Bedziemy mieli technologicznych idiotow, potrafiacych bez problemu obsluzyc 1001 gadzetow, ale nie potrafiacych zrozumiec zdania zlozonego i nie rozumiejacych w ogole po co sie czytac cos wiecej niz newsy na Pudelku.

I wtedy to studenci kierunków humanistycznych będą się śmiali z absolwentów kierunków technicznych? Czyli jednak jest jakaś szansa.
Spoiler:

Oczywiście wciąż zarabiając 10x mniej. :wink:



Raczej nakladajac w McD frytki bezrobotnym humanistom, bo na wyzsze stanowisko potrzebny bedzie tytul doktora, a magazynierem nie zostaniesz bez "prof." przed nazwiskiem.

Przed II wojna maturzysta to byl ktos (ale jakie byly wtedy matury - zdawalo sie WSZYSTKIE wykladane w liceum przedmioty, wszystkie!), nawet w wojsku mial specjalny stopien - tzw. szeregowy z cenzusem, czyli "gosc kumaty, nie tylko do kopania okopow zdatny", a jak miales "inz" to byles elita, doslownie.

Dzis "mgr" to rownowaznik "nie jestem kompletnym idiota", a dopiero tytul doktora znaczy cokolwiek... O maturze nawet mi sie nie chce pisac jak spsiala.

_________________
Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce...

Wszystko wydaje się bardzo proste - dopóki nie masz pojęcia o czym mówisz.


 
     
44
Wysłany: Wto 18 Lut, 2014   





Dołączył: 29 Maj 2007
Skąd: inąd
Smuggler napisał/a:
A wiedniecie prasy to tylko jeden z objawow debilenia spoleczenstwa.

Nie sadze aby przyczyny obumierania prasy w dzisiejszych czasach byly rezultatem tylko i wylacznie - a nawet glownie - tego czynnika. To troche tak jakby na podstawie malejacej sprzedazy gier w pudlach wyrokowac, ze chetnych do grania jest coraz mniej, ignorujac jednoczesnie sprzedaz eletroniczna. Nie zebym nie zgadzal sie, ze spoleczenstwo glupieje, bo rowniez odnosze takie wrazenie (choc podejrzewam, ze jest ono mylne :dziadek: ).

Dzis mamy gazety i pisma, za kilkanascie lat moga je wyprzec niemal calkowicie serwisy internetowe i paywall, a papierem beda sie bawic zinoroby, maniacy i inni niszowcy dla im podobnych odbiorcow. Poczekamy, zobaczymy.
Smuggler napisał/a:
Dzis "mgr" to rownowaznik "nie jestem kompletnym idiota", a dopiero tytul doktora znaczy cokolwiek... O maturze nawet mi sie nie chce pisac jak spsiala.

Optymistycznie patrzysz, a moze po prostu wypadles z obiegu. Samo "mgr" przed nazwiskiem znaczy tyle co nic (troche to zalezy od studiow, ale niestety nie az tak znowu wiele jak mogloby sie wydawac), podczas gdy tytul doktorski czesto swiadczy juz jednie o tym, ze ktos mial zbyt duzo wolnego czasu i brak pomyslu na zycie.

Jesli chodzi o idiotow to posrod doktorow jest tyle samo idiotow co wsrod magistrow. No i nalezy pamietac, ze tzw edukacja z idioty niczego nie ukreci, a tytul przed nazwiskiem kretyna w magiczny sposob nie odmieni. A ze wspomniany idiota ma papierek, szereg tytulow i publikuje sie w szmatlawcach czytanych przez jemu podobnych...

 
     
treremorere
Wysłany: Wto 18 Lut, 2014   




Dołączył: 16 Kwi 2010
Skąd: Dolny Śląsk
Smuggler napisał/a:

Ja mowie raczej, ze ludzie sa debilami i nie lubia czytac. :) A wiedniecie prasy to tylko jeden z objawow debilenia spoleczenstwa.


Jest jeszcze jeden czynnik bardzo ważny i rozpowszechniony tzw. "codzienne ugniatanie materii", urobienie pracą, koniecznością zarabiania żeby przeżyć. Niekoniecznie dotyczy to wyłącznie "fizoli". Koleżanka jest w trakcie doktoratu z mikrobiologii i od 4 lat nie jest w stanie przeczytać praktycznie nic, bo jest biologicznie wyczerpana stresem (profesorowie-idioci, btw), mrówczą robotą, także nawet jak kupi jakąś książkę, to fizycznie nie jest w stanie przez nią przebrnąć, nie rozumie tekstu ze zmęczenia, itd. Mnóstwo jest i takich ludzi.

Pamiętam jak kiedyś Lem pisał w publicystyce, że TV (wtedy nie było kompów, etc.) nie stanowi konkurencji dla literatury, bo stanowi zupełnie inne medium. Otóż tu się akurat pomylił, stanowi i to jak najbardziej realną konkurencję, wiemy o tym już dziś. Samo dekodowanie przekazu tekstowego, rekonstruowania sensów, stanowi wysiłek. A kompa się włącza i ulatujesz. ("Filiżanka espresso przebija trzy tomy Kanta"). Dla kogoś kto nie obudował życia na przyzwyczajeniu do obcowania z literaturą, jest to szczególnie trudne do obejścia.

Co do ogólnego spsienia intelektualnego Polaków - mogę polecić "Polactwo" Ziemkiewicza, pisał to ładnych parę lat temu, ale wiele rzeczy utrafił w sedno.

 
     
Slim
Wysłany: Śro 14 Gru, 2016   





Dołączył: 29 Lis 2005
Od grudnia 2013 roku rumuńskie czasopismo Level wzięło i się zamknęło. Redakcja tworzy internetowy periodyk Nivelul2.



_________________
"Cały problem z niewyobrażalnymi potworami polega na tym, że aż nazbyt łatwo je sobie wyobrazić."
------------------------------------------------------------------------------
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


   130x40




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

© 2001-2013 Markolf.pl, serwis należy do Kolektywu gram.pl